Jedną z najbardziej znanych gier w karty jest kuku. Proste zasady sprawiają, że karciankę tę łatwo wytłumaczyć nowym graczom. Fani rozrywek towarzyskich doceniają też wysoką dynamikę rozgrywki. Jak gra się w kuku?

Z artykułu na temat zasad gry w kuku dowiesz się:

Kuku to standardowa gra w karty dla 2 i więcej osób

Za sporą popularność kuku odpowiada przede wszystkim prostota gry. Nie wymaga ona dużych umiejętności strategicznych, a zasady da się wytłumaczyć w kilka minut. To jedna z pierwszych gier towarzyskich przy użyciu kart do gry, które dzieci poznają na koloniach i obozach. Jeżeli jednak nie miałeś nigdy przyjemności zagrać w kuku, poznaj odpowiedzi na kilka podstawowych pytań związanych z tą karcianką. Następnie zaprezentujemy zasady oraz pokażemy przebieg rozgrywki. Kto wie, może spodobają ci się również dwa opcjonalne warianty gry?

Jakiej talii używa się do gry w kuku?

Do gry w kuku potrzebna jest standardowa talia 52 kart bez jokerów. Podczas rozgrywki nie jest istotna hierarchia figur.

Ile osób może grać w kuku?

Do rozgrywki zasiąść mogą już dwie osoby. Maksymalną liczbę graczy wyznacza zdrowy rozsądek.

Jak długo trwa rozgrywka w kuku?

Kuku jest grą bardzo dynamiczną. Pojedyncze rozdania mogą się zakończyć w kilkanaście sekund. Wystarczy tylko, że jeden z graczy dostanie na rękę dobre karty. Ile trwa cała rozgrywka? To już zależy od samych graczy. W kuku nie liczone są zazwyczaj punkty i gra się tak długo, jak sprawia to przyjemność wszystkim graczom.

Od którego roku życia można grać w kuku?

Kuku jest idealne do prezentowania dzieciom zalet towarzyskich gier karcianych. Zasady gry powinni pojąć nawet najmłodsi uczniowie podstawówek, a więc ludzie w wieku 7+.

Czy w kuku gra się trudno?

Zdecydowanie nie. Jest to gra o wysokim stopniu losowości, w której strategia odgrywa małą rolę. Warto zapamiętywać, jakie karty podaje się przeciwnikom, ale i tak zwycięstwo w większej mierze zależy od szczęścia.

Jakie są zasady kuku?

Warunkiem zwycięstwa w kuku jest zebranie trzech kart pasujących do siebie, jak mówiło się kiedyś - “z jednej parafii”. Muszą mieć ten sam kolor (czerwo, dzwonek, wino lub żołądź) albo identyczną figurę. Taki układ to tytułowe “kuku”. Na początku rozgrywki osoba tasująca rozdaje wszystkim graczom po trzy karty. Sama bierze dodatkowo jedną więcej i rozpoczyna grę. Prowadzący oddaje nadmiarową kartę osobie po swojej lewej stronie, aby zostać z trzema kartami na ręku. Następnie to samo, porównawszy nową kartę z już posiadanymi, czynią kolejni gracze zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Rozdanie wygrywa gracz, który po oddaniu czwartej karty krzyknie “kuku”, sygnalizując posiadanie układu złożonego z trzech pasujących do siebie kart. Wówczas rozgrywka kończy się i zaczynamy kolejne rozdanie, chyba że gramy w kuku na bicie. Wtedy czekamy do momentu, aż kuku zasygnalizują wszyscy gracze oprócz ostatniego.

karty-do-kuku

Jak gra się w kuku bite? Stanowczo odradzamy powrót do dzieciństwa

Wielu z nas pamiętać może z dzieciństwa kuku bite, znane też jako kuku na bicie. Był to wariant gry w kuku, który oprócz samej rozgrywki zawierał jeszcze jedną rundę kar za przegraną. Polegała ona na otrzymaniu uderzenia trzema kartami w nadgarstek. Osoba, która jako jedyna nie zgłosiła kuku, musiała odgadnąć kolor lub figury każdego z przeciwników. Jeżeli udało jej się to – nie było żadnej kary. Kiedy jednak padła zła odpowiedź, gracz zgłaszający kuku odkrywał karty z wierzchu talii do momentu, w którym trafiła się blotka, czyli karta numerowana. Liczba uderzeń wymierzana były zgodnie z wartością karty, a siła zależała od koloru. Jak mocno obrywało się podczas gry w kuku bite?

  • czerwo – najmocniejsze uderzenie
  • wino – uderzenie mocne
  • dzwonek – uderzenie słabe
  • żołądź – uderzenie symboliczne

Dla wylosowanej dziewiątki czerwo było to więc 9 najmocniejszych uderzeń. Szczęściarze trafiali dwójkę żołądź. Wówczas otrzymywali dwa symboliczne ciosy. Ze względu na brutalność kuku na bicie, zdecydowanie odradzamy wypróbowywanie go!

Kuku na pary to inaczej gra w kenta

Jednym z wariantów kuku jest kent, w którym zebrani przy stole grają w parach. Zamiast okrzyku ze standardowego wariantu po zebraniu pasujących do siebie kart krzyczy się tutaj właśnie “kent”. Trudność polega na tym, że zebrania układu nie sygnalizuje posiadający go gracz, lecz siedzący naprzeciw niego partner. W celu rozpoznania takiej sytuacji, przed każdym rozdaniem gracze umawiają się w tajemnicy na konkretny znak. Przed zgłoszeniem zwycięskiego układu jeden z graczy z pary przeciwnej może wykrzyknąć “stop kent”. Wówczas wszyscy gracze wykładają karty i jeśli faktycznie była to dobra reakcja, zwycięża drużyna zatrzymująca kenta. Sprawia to, że dużą rolę w rozgrywce odgrywa blefowanie. Podchody i zabiegi wprowadzające przeciwników w błąd dają mnóstwo radości!