Tysiąc to gra karciana znana wszystkim, którzy w dzieciństwie spędzali czas z dorosłymi bez dostępu do elektronicznych rozrywek. Karcianka przeznaczona dla dwóch, trzech lub czterech graczy jest doskonałym sposobem na nudę. Wszystko to dzięki dynamice rozgrywki, którą wymuszają zasady tysiąca. Czy pamiętasz jeszcze czym jest musik, kiedy zbiera się lewy i na czym polegają meldunki?

W tekście o tysiącu, jednej z najpopularniejszych gier karcianych pokolenia naszych rodziców i dziadków, dowiesz się:

Jaka jest historia gry w tysiąca?

Tysiąc jest jedną z najpopularniejszych gier karcianych w Polsce, a wielu z nas pamięta ją z dzieciństwa jako sposób spędzania czasu naszych dziadków. Oni również mogą mieć podobne wspomnienia związane ze swoimi rodzicami, ponieważ naprawdę długa historia tej gry nierozerwalnie łączy się z Europą Środkową. Chociaż nie wiadomo, czy stało się to dokładnie w jednym z miast dzisiejszych Niemiec, czy może też na terenach dzisiejszej Polski, właśnie na tych ziemiach narodził się mariasz. To wspólny przodek tysiąca i innych bardzo podobnych do niego gier, takich jak 66, bezik czy schnapsen. O mariaszu pisał już Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu, a pierwsze źródła wspominające tę grę karcianą pochodzą z XVIII wieku. Nazwa odwołuje się do archaicznego określenia związku małżeńskiego, mariażu, co łączy się z jedną z najistotniejszych zasad w wywodzących się z mariasza grach. Polegają one przede wszystkim na szukaniu pary króla i królowej w tym samym kolorze, co zapewnia graczowi dodatkowe punkty. Jakie jeszcze figury znaleźć powinny się w talii używanej do tysiąca?

Zasady tysiąc - Do rozgrywki potrzebujemy dwudziestu czterech kart

Podobnie jak inne gry oparte na zbieraniu lew, także tysiąc wymaga od graczy posiadania czterokolorowej talii składającej się z dwudziestu czterech kart. Składają się na nią figury tworzące tak zwaną małą talię. Wartość punktowa poszczególnych kart różni się jednak od wielu innych gier, dlatego też przed rozpoczęciem rozgrywki w tysiąca warto ją sobie przyswoić. Starszeństwo prezentuje się tutaj następująco:

  • dziewiątki - 0 punktów
  • walety (zwane też niżnikami oraz jopkami) - 2 punkty
  • damy (inne nazwy to królowa, wyżnik, ober, jeździec) - 3 punkty
  • król - 4 punkty
  • dziesiątki - 10 punktów
  • asy (w niektórych kręgach mówi się na niego tuz) - 11 punktów

Ze względu na zasady liczenia punktów w tysiącu podczas rozgrywki wartość poszczególnych kart może jednak maleć lub rosnąć, czego najlepszym przykładem są damy i króle, premiowane kilkudziesięcioma dodatkowymi punktami w przypadku zestawienia ich w pary konkretnego koloru, czyli meldunki. Co oczywiste, do gry w tysiąca nie używa się ponadto jokera. Meldunki różnią się wartością punktową w zależności od koloru. Jak wygląda punktacja dla poszczególnych par król-dama? Jest ona następująca:

  • meldunek pik (również wino lub miecz) - 40 punktów
  • meldunek trefl (również żołądź lub maczuga) - 60 punktów
  • meldunek karo (również dzwonek lub moneta) - 80 punktów
  • meldunek kier (również czerwień, róża lub kielich) - 100 punktów

To istotne informacje, gdyż przy każdym rozdaniu deklarować musimy liczbę punktów, po którą “idziemy” (czyli zamierzamy zdobyć). Przed rozgrywką w tysiąca talia kart powinna zostać dokładnie przetasowana przez wybranego gracza (pierwszy tasujący wybierany jest losowo, potem stosuje się kolejność zgodną z ruchem wskazówek zegara). Następnie rozdaje się je graczom w zależności od liczby osób biorących udział w rozgrywce. Jak powinno wyglądać to przed przystąpieniem do licytacji?

  • W wersji dla dwóch graczy rozdaje się po 10 kart, a pozostałe 4 rozkładane są na dwa zakryte stosy - musiki.
  • W rozgrywce trzyosobowej rozdaje się po 7 kart, a pozostałe 3 lądują na jednej kupce do musika.
  • W grze na cztery osoby wygląda to analogicznie jak przy trzech graczach, a jeden z uczestników rozgrywki po prostu pauzuje. Dolicza mu się jednak punkty za karty w musiku, asa licząc jako 50 punktów, a meldunki według standardowych zasad.

Jak wygląda dalsza rozgrywka w tysiąca? Na całe szczęście jest niezwykle prosta, a najwięcej trudności przysporzyć może przyswojenie wszystkich pojęć związanych z grą. Triumf, atu, lewa czy wspomniane już musiki i meldunki wchodzą jednak wszystkim graczom w krew już po pierwszej rozgrywce! Sprawdźmy zatem, które z tych słów poznamy na pierwszym etapie gry.

Gra w tysiąca rozpoczyna się od licytacji

Gdy wszyscy gracze mają już rozdane karty, rozpoczyna się pierwszy etap gry w tysiąca - licytacja. Jej celem jest wyłonienie osoby, która w danej turze otrzyma odłożony przed rozdaniem musik (określa się ją również mianem "grającej" lub "idącej"). Kolejni zawodnicy, począwszy od siedzącego po lewej od osoby rozdającej karty, deklarują liczbę punktów, którą spodziewają się zdobyć w danym rozdaniu. Każda licytacja zaczyna się od zadeklarowania "sto", a następnie oferty przebija się o dziesięć lub spasowuje, odpuszczając dalsze podbijanie stawki.

Co istotne, w odpowiedzi na każdą licytację powyżej 120 punktów przeciwnicy mogą poprosić gracza o pokazanie odpowiedniego meldunku, mniejszego minimalnie o taką właśnie wartość punktową. Aby zalicytować na przykładowo 200 punktów, musimy mieć więc na ręku króla oraz damę kier i pokazać je współgraczom na ich żądanie. Ostatecznie osoba deklarująca najwyższą stawkę zyskuje tytuł grającego i otrzymuje karty zebrane w musiku. To olbrzymia przewaga, ale koniec końców może doprowadzić do utraty punktów. Jeżeli nie osiągniemy zadeklarowanego podczas licytacji wyniku, tyle właśnie stracimy na koniec rozdania.

Po ustaleniu gracza prowadzącego rozgrywkę zwycięzca licytacji odsłania karty z musiku (wszystkie trzy w przypadku wariantu trzyosobowego lub jeden z dwóch musików w opcji dwuosobowej) i dodaje je do posiadanych już w ręku. Następnie dwie najmniej przydatne spośród posiadanych kart albo odrzuca, albo oddaje przeciwnikom - w zależności od liczby graczy i w ten sposób, aby ostatecznie każdy z uczestników zabawy miał osiem kart na ręku w przypadku gry na 3-4 osoby lub dziesięć w przypadku gry na 2 osoby.

Proste zasady, skomplikowana terminologia

Po zakończeniu licytacji rozpocząć może się w końcu prawdziwa gra w tysiąca! Właściwą rozgrywkę zaczynamy od ustalenia poziomu gry, czyli ostatecznego zadeklarowania liczby punktów, w którą podczas danego rozdania celuje zwycięzca licytacji. Nie może być ona oczywiście niższa niż wylicytowana wcześniej suma, a przy tym musi dzielić się przez 10. Następnie idący wykłada jako pierwszy kartę z ręki, rozpoczynając tzw. lewę (nazywaną też bitką, wziątką, pryzą lub sztychem). To kolejne istotne pojęcie ze słowniczka graczy tysiąca, oznaczające po prostu ogół kart zagranych podczas danej tury. Potem po jednej karcie dorzucają zawodnicy na lewo od grającego, pamiętając przy tym o dwóch zasadach:

  • dokładana karta musi być w tym samym kolorze co pierwsza,
  • przebijająca karta powinna mieć starszą figurę.

W przypadku dołożenia karty albo o innym kolorze niż wyjściowy czy atutowy (o nim więcej za chwilę), albo o słabszej wartości, automatycznie przegrywa się daną lewę, a zwycięzca zabiera karty z bitki. Aby się nim stać, należy więc położyć najsilniejszą kartę w kolorze atutowym lub wyjściowym. Jak ustalić ten pierwszy? Robi się to poprzez wspomniany już wcześniej meldunek, który deklarujemy, gdy podczas lewy zagrywamy króla czy damę i mamy do pary figurę w tym samym kolorze. Po określeniu wartości meldunku (na przykład "melduję 80" dla damy i króla karo) jego kolor staje się atu, czyli przebijającym inne. Pozostaje nim albo do końca rozdania, albo kolejnego meldunku. Każda kolejna lewa rozpoczynana jest przez tego gracza, który wygrał poprzednią bitkę. Po rozegraniu wszystkich lew rozpoczyna się etap liczenia punktów i sprawdzania, czy któryś z graczy nie osiągnął progu punktowego potrzebnego do zwycięstwa w grze w tysiąca. Jakie zasady obowiązują podczas podliczania?

Zgodnie z nazwą, celem gry jest zdobycie tysiąca punktów

Ostatnim etapem gry w tysiąca jest podliczanie punktów. Polega ono na zsumowaniu wartości wszystkich kart zebranych z bitek oraz doliczeniu do nich punktów za ewentualne meldunki. Wszyscy gracze poza idącym dopisują do swojego konta uzyskaną liczbę, zaokrąglając ją w górę do 10. Ponadto, jeśli dana osoba uzbierała już podczas gry 800 punktów, kolejne zdobyć może wyłącznie jako grający. Ze względu na kluczową dla rozgrywki wagę licytacji, w przypadku jej zwycięzcy zasady zliczania punktów nieco się różnią. Jeśli gracz pełniący rolę idącego osiągnie wylicytowany lub zadeklarowany później próg (jeśli ten jest większy niż kwota z licytacji), dopisuje do wyniku ustaloną przez siebie wcześniej liczbę. Kiedy jednak przeszarżował i sztuka ta mu się nie powiedzie, wylicytowana kwota jest wówczas odejmowana od jego wyniku. Za sprawą nierozważnego podbijania możemy więc skończyć nawet na minusie! Rozgrywka w tysiąca kończy się, gdy któryś z graczy zdobędzie liczbę punktów widniejącą w nazwie gry. Bywa to niekiedy wyzwaniem, szczególnie jeśli żyłka hazardzisty skłania nas do agresywnego licytowania, co kończy się ujemnymi punktami. Doświadczenie i przyjęcie odpowiedniej strategii sprawi jednak, że podobnie jak inne gry karciane, również i tysiąc stać może się polem sukcesów i licznych zwycięstw!